W poprzednim wpisie dałem przykład tego, co może wymyślić SI, jeśli dostanie precyzyjnie sformułowane zadanie. Podejrzewam, że większość aktualnie powstających treści pochodzi od SI. Nie mam zamiaru tego oceniać, zwracam jednak uwagę, że tym krytyczniej powinniśmy podchodzić do tekstów z Internetu. Cena współczesności.
Pisząc o konkretnych flaszkach z winem miałem łatwiej. Jedyny element planu do realizacji polegał na zakupie flaszki, spróbowaniu i opisaniu jej, stosując długie, ogoniaste słowo kluczowe (long tail keyword) w postaci tytułu, którym w istocie była nazwa opisywanego wina. Już ten tytuł był najodpowiedniejszym elementem pozycjonowania i przy regularnym zamieszczaniu wpisów Wujek Google umieszczał po dwóch dniach wpis na pierwszych miejscach wyszukiwarki. Oczywistą natomiast była konieczność posiadania planu.
Bez planu nie można zrobić nic. Plan, czyli szczegółowe rozpoznanie elementów najprostszych, składowych, z których składa się mgła zamiaru przemieszczana w mózgu autora. Każda próba skonkretyzowania takich elementów, opisania ich w punktach i zupełnego zrozumienia, przybliża do realizacji i sukcesu. Bez planu nie można dojść do niczego.
Dodaj komentarz