O sztucznej inteligencji i wolnej woli publicystycznie
Zauważam, że straszenie sztuczną inteligencją stało się bardzo modne. Mój ulubiony radiowy redaktor Wojciech Mann rozwodził się ostatnio nad tym, jakim to zagrożeniem dla człowieka staje się sztuczna inteligencja, a wszystko to dlatego, iż powstał zupełnie niezły blues podobno skomponowany, zaaranżowany i wykonany przez sztuczną inteligencję. Wszystko okej, ale czy faktycznie można twierdzić, że to sztuczna inteligencja dany utwór skomponowała?
Czy sztuczna inteligencja naprawdę komponuje muzykę?
W ostatnich latach temat sztucznej inteligencji wkroczył na salony dyskusji publicznych z niezwykłą siłą, a jednym z obszarów, który budzi szczególne emocje, jest twórczość artystyczna. Blues – gatunek muzyczny o głębokich korzeniach w ludzkich emocjach, historii i złożoności kulturowej – stał się kolejnym polem eksperymentów technologicznych. Pojawia się zasadnicze pytanie: czy faktycznie można powiedzieć, że to sztuczna inteligencja komponuje muzykę?
Twórczość a algorytmy
Zacznijmy od samego procesu twórczego. Komponowanie muzyki to proces, który zwykle wiąże się z ludzkimi doświadczeniami, emocjami i intuicją. Sztuczna inteligencja, z kolei, działa w oparciu o algorytmy i dane dostarczone przez człowieka. Gdy mówimy o utworze rzekomo skomponowanym przez AI, mamy na myśli wynik działania modelu uczonego na milionach przykładów muzycznych – od struktur harmonicznych po rytmiczne wzory.
AI nie tworzy w sposób spontaniczny czy emocjonalny, ale raczej przetwarza dane wejściowe i generuje dane wyjściowe zgodne z wyuczonymi schematami. Kluczową kwestią jest tu kreatywność. Czy można nazwać kreatywnym system, który działa jedynie w ramach ściśle określonych zasad opartych na istniejących wzorcach?
Blues a ludzki pierwiastek
Blues, jako gatunek muzyczny, ma swoje korzenie w kulturze afroamerykańskiej i jest nierozerwalnie związany z doświadczeniami bólu, radości, nadziei i codziennej walki. Melodie, teksty i interpretacje wykonawców bluesowych są przepełnione emocjami, które trudno zamknąć w algorytmach. AI, choć potrafi naśladować struktury gatunku, nie odczuwa tej muzyki – nie przeżywa ani nie rozumie jej tak, jak człowiek.
Utwór stworzony przez AI może być technicznie poprawny, a nawet przyjemny dla ucha, ale czy możemy mówić o „duszy” w takiej muzyce? Wielu twierdzi, że bez emocjonalnego wkładu artysty nie można mówić o prawdziwej sztuce.
Rola człowieka w procesie twórczym AI
Nie można zapominać, że za każdym projektem AI stoi człowiek. To ludzie programują modele, wybierają dane treningowe i decydują o stylu, jaki ma zostać odtworzony. Nawet jeśli komputer generuje melodię czy aranżację, decydująca jest ludzka ręka kierująca całym procesem. W tym sensie AI jest narzędziem – zaawansowanym, ale nadal narzędziem – w rękach kompozytorów i producentów.
Warto również wspomnieć, że wiele tzw. utworów AI jest później poprawianych i dopracowywanych przez ludzi, co jeszcze bardziej podkreśla ich udział w końcowym efekcie.
Przyszłość muzyki i AI
Czy AI zagra główną rolę w muzyce przyszłości? Być może. Może służyć jako narzędzie wspomagające twórców, inspirując ich nowymi pomysłami lub przyspieszając proces pracy. Jednak twórczość artystyczna, zwłaszcza w tak emocjonalnych gatunkach jak blues, zawsze będzie wymagała ludzkiego pierwiastka – zdolności do przeżywania, interpretowania i wyrażania uczuć.
Podsumowanie
Czy zatem można twierdzić, że sztuczna inteligencja naprawdę komponuje muzykę? W pewnym sensie tak – generuje melodie i aranżacje na podstawie danych. Ale twórczość w pełnym znaczeniu tego słowa wciąż pozostaje domeną człowieka. To człowiek nadaje sens, emocje i duszę tym dźwiękom, które sprawiają, że muzyka porusza nasze serca.
Dyskusja o roli AI w sztuce jest fascynująca i z pewnością będzie się rozwijać. Ale na razie blues – i muzyka w ogóle – pozostaje czymś więcej niż tylko sumą algorytmów.
Dodaj komentarz