Sztuczna inteligencja i manipulacja — zarys problemu
Te słowa z pewnością nie wyczerpią zagadnienia, postanowiłem jednak zapisać na gorąco to, co mi przychodzi do głowy, zastanawiając się nad strachem przed sztuczną inteligencją, zauważalnie instrumentalizowanym. Z pewnością ludzie nie obawiają się aiteligencji jako narzędzia, podświadomie zdają sobie sprawę, że obawiać się należy tych, którzy ją programują, a może bardziej tych, którzy zatrudniają programistów po to, aby za pomocą tak wspaniałego narzędzia dominować w społeczeństwie.
Otóż wracam do Ortegi y Gasseta uporczywie i do przejmujących wszędzie władzę mas, w których na czoło wysuwa się wąska specjalizacja. Wąska specjalizacja technokratów we współczesnych masach prowadzi do ogólnej ignorancji, jako że rozleniwiony konsumpcją członek społeczeństwa, barwnie przez Papieża Franciszka nazywany człowiekiem z kanapy, nie chce uczyć się czegoś, co wykracza poza zakres jego doraźnych potrzeb. Sztuczna inteligencja podsuwana takim ignorantom jako narzędzie ułatwiające życie, obiecujące przy okazji złote góry, zastąpić im może ich własne mózgi, myśląc za nich, a niekiedy nawet robiąc za nich cokolwiek.
Za sztuczną inteligencją w tej perspektywie widzianą znajdzie się zawsze ktoś ponad zwykłą miarę, jakiś geniusz pokroju Elona Muska, na przykład, który zechce skorzystać z narzędzia we własnych celach. Nie wiem, czy etyka i regulacje przed czymkolwiek społeczeństwo ignorantów obronią, jako że ignorantom nie będzie się chciało z kimkolwiek walczyć, jeśli to ma zakłócać ich wygodę. Zresztą sztuczna inteligencja już dzisiaj jest mądrzejsza niż 99% społeczeństwa, a co będzie w przyszłości?
Sztuczna inteligencja i manipulacja
Dodaj komentarz